To eat, or not to eat, that is a question…

– Jak to ze względów humanitarnych?- nie mogłam się nadziwić Joli, że nie je mięsa. Schabowy to schabowy. Szczególnie w czasach, gdy był rarytasem i na kartki nie zawsze udało się go dostać. A ona wymieniała kartkę mięsną na jakąś inną- ku radości tego, kto się na to zgodził. Mojej również.

kartka na mięso “Zdobyte” mięso smakowało nie-sa-mo-wicie.

Refleksje przyszły nieco później (już w czasach, gdy na półkach stał nie tylko ocet) ale wcale nie dotyczące humanitaryzmu.

Najpierw była sytuacja, gdy kiełbaska kupiona na ognisko zaczęła nie jak to powinno się zdarzyć: skwierczeć i pachnieć nad ogniem ale zaczęła…syczeć i puszczać bąbelki podobne do tych z procesu kiszenia kapusty lub ogórków . Co jest? Przecież dopiero co kupiona, świeżutka…Nie tknęłam. Zaczęłam szperać.

skład kełbasy Najpierw trafiłam na TO

 

A potem zagłębiając się w temat zaczęłam przeglądać składy kiełbas, tych “dobrych kiełbas” renomowanych firm i dopiero się zdumiałam. Askorbinian sodu, azotan sodu, E331, E316, E250,E270, E575, E300, E330, E120, E621, E635, dekstroza, glutaminian monosodowy, skrobia ziemniaczana, laktoza z mleka, ocet spirytusowy, glukoza, aromat dymu wędzarniczego, syrop glukozowy…

Oczywiście wszystko dopuszczone do użytku, “nieszkodliwe” i konieczne.

Wiem, że nieszkodliwa i w dodatku pyszna to była kiełbaska zrobiona przez śp. Wujka Stacha po świniobiciu.

W skład innych wędlin nie będę się zagłębiać, bo każdy może sobie wyobrazić, co jest w środku skoro szynki, balerony itp. są mokre i śliskie a polędwica sopocka daje czasami wrażenie, że świnia, z której jest pozyskana, była rozmiarów słonia. Zresztą nie jest tajemnicą, że możliwe jest wyprodukowanie 1,20 wędliny z kilograma mięsa. Takie “sztuczki”.

Po “odpuszczeniu” sobie kiełbas i wędlin powzięłam postanowienie, że teraz tylko mięso. Naiwna.

Dlaczego? Bo właśnie wkroczyliśmy w erę GMO i trafiłam na TO:

bykbyk GMO

O szkodliwości GMO nie trzeba dziś nikogo przekonywać. Nie będę przytaczać badań na szczurach przeprowadzanych, przez niezależnych naukowców z całego świata- mnóstwo tego w internecie. Nie potrzebna nam ani wojna ani wybuch bomby jądrowej. Wykończymy się sami.

Przestałam jeść tanie mięso z niepewnych źródeł. Natomiast pachnący rosół z kury od Zosi-Sołtyski- MNIAM!

Tylko , że potem trafiłam na gehennę koni w Skaryszewie za sprawą Fundacji TARA i mnie zmroziło.

Człowiek jest BESTIĄ…

oko

 

I nie dotyczyło to jedynie koni. Bo oczywiście wgryzłam się w temat i nie tylko zęby bolały od tego wgryzania- bolało wszystko. Koszmarne hodowle Kur, nieludzkie transporty żywych Świń, kolejki Byków do rzeźni w kałużach krwi, męczarnia Koni w drodze do Włoch, sadystyczne praktyki wieśniaków (nie mylić proszę z Rolnikami) i myśliwych- trudno nawet opisać, co pokazał mi internet.

 

A przecież zwierzęta są PIĘKNE… PIĘKNE I MĄDRE.

Psychika Konia to psychika 4-letniego dziecka. Świnia jest bardziej inteligentna niż pies.

końświnkijeleń

Tylko co ja mogę zrobić? Sama, jedna…

Mogę ICH NIE JEŚĆ.

Nie uratuję wszystkich zwierząt ale może dzięki omijaniu przeze mnie sklepu mięsnego jakaś choć jedna istota zachowa życie. Wszak nie ma popytu- nie ma podaży.

koktail i wellnesspack

 

Zawsze mi się wydawało, że mięso jest konieczne, że dostarcza białka, że daje siłę i że bez niego padnę. A okazało się, że białka jest wokoło pod dostatkiem bez krzywdy dla zwierząt (choćby w produktach Wellness). Największym jednak zaskoczeniem dla mnie było to, że nie dość, że ŻYJĘ bez mięsa, to jeszcze mam dużo więcej energii i nie zasypiam po obiedzie! A przepisy? One też zadały kłam ogólnej opinii, że tylko mięsne dania są smaczne i można je urozmaicić.

 

I na koniec coś, na co nigdy wcześniej nie zwróciłam uwagi mimo, że na Wigilii Paschalnej w Wielką Sobotę jestem “od zawsze”. W opisie stworzenia świata jest na końcu opis stworzenia człowieka. A w nim czytamy: I rzekł Bóg: “Oto daję wam wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem”(Rdz,1,29)- czyli rozumiem, że właśnie TO odżywi, da zdrowie i energię stworzeniom, jakimi jesteśmy. Ani słowa o zjadaniu zwierząt!

Co więcej: wers wcześniej jest o panowaniu nad nimi. Co to oznacza? Hmm…

dziewczyna z krowąowca

“Panowanie” to ochrona i opieka czy dręczenie i mordowanie?…

To eat, or not to eat, that is a question…- Jeść albo nie jeść …

Jolu wyprzedziłaś epokę…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *